Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skórka z pomarańczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skórka z pomarańczy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 maja 2014

Nalewka truskawkowa II


W zeszłym roku, na początku czerwca opublikowałem na blogu przepis na nalewkę truskawkową. Do dziś cieszy się on niemałym zainteresowaniem, o czym może świadczyć kilkadziesiąt komentarzy, jakie się pod nim pojawiły. Jednak ten przepis, podobnie, jak drugi - na likier truskawkowy - nie wyczerpują możliwości nalewkowej "pracy" z truskawkami. Dlatego przedstawiam kolejny przepis na truskawkówkę.

piątek, 29 listopada 2013

Krupnik


Przedwczoraj późnym wieczorem wracałem ze spotkania towarzyskiego. W głowie trochę się kręciło, w brzuchu błogo grzała wyborowa w towarzystwie piersi kurczaka nadziewanej fetą i suszonymi pomidorami.  Tymczasem pod butami skrzypiał szron a powietrze było przenikliwie zimne. Zima, zima - chodźże szybciej, ogrzej się na kilka chwil - przemknęło mi przez głowę. I zaraz później pomyślałem, że skoro nadchodzi zima, trzeba zrobić krupnik.

piątek, 19 lipca 2013

Nalewka jagodowa



Czarne jagody (tudzież borówki - pozdrawiamy Przyjaciół z Małopolski! ;)) kojarzą mi się z wczesną młodością, kiedy to angażowałem się w życie harcersko - zuchowe. W roku 1985 pojechałem pierwszy raz na kolonie do małej wioseczki w okolicach Białej Podlaskiej. Tamtejsze lasy obfitowały w czarne jagody i w wolnych chwilach najadaliśmy się nimi bez opamiętania. Od tego czasu owoce te stały się dla mnie synonimem pełni wakacji.

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Miodówka





Miodówka jest jedną z moich ulubionych nalewek i z czystym sercem polecam ją każdemu. Dość łatwo ją przygotować, nie trzeba długo czekać na efekty, a smak i aromat... cóż, z pewnością nie pozostawiają obojętnym. Jest to nalewka, którą we własnej nomenklaturze nazywam zimową: ciężka, aromatyczna, słodka (choć z wyraźnym akcentem goryczy). Taka, którą aż chciałoby się wypić po powrocie do domu w zimowy dzień. Latem nie sprawdza się tak dobrze, chyba, żeby zrobić z niej coś w rodzaju drinka. Ortodoksyjni miłośnicy nalewek pewnie się oburzą: co? Drink z nalewki?! Czemu nie? Zwłaszcza, że smakuje naprawdę dobrze – trzeba po prostu dodać zimnej wody gazowanej (w ilości adekwatnej do własnych oczekiwań) i ewentualnie plasterek cytryny. Bardzo dobrze się sprawdza, bo smak i aromat zostaje, natomiast rozgrzewająca moc słabnie, co w końcu latem jest pożądane.