W zeszłą środę musiałem przewieźć brodzik z supermarketu budowlanego. Nie był on wielki (90 cm x 90 cm), ale opakowany w styropian i karton, więc nagle okazało się, że do zwykłego samochodu osobowego nijak nie wejdzie. Pozostawało zadzwonić po taksówkę i poprosić, by przysłali kombiaka. Przyjechał szybko, a kierujący nim pan Jarosław okazał się osobą wielce inspirującą.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzoza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzoza. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 maja 2015
niedziela, 2 czerwca 2013
Staropolska nalewka chlebowa - ciąg dalszy
Pod koniec kwietnia nastawiłem nalewkę chlebową. Po pięciu tygodniach nadszedł czas na kolejne etapy produkcji. Tak, jak się spodziewałem - wygląd nastawu nie zachęca. Jest on bury, mętny, pełen kawałków mokrego chleba. Na samą myśl o piciu takiej berbeluchy nachodzą mnie mdłości.
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Staropolska nalewka chlebowa
W czerni tonąc piję złoto z Twoich ust
Tak, jak tamtej wiosny sok z rozdartych brzóz
- śpiewał przed laty Kazik Staszewski piosenkę swojego ojca. Brzozy, zwłaszcza wiosną są piękne, a sok z nich bardzo smaczny. Przed kilkoma miesiącami znalazłem przepis, w którym drzewa te są wykorzystywane kulinarnie w zupełnie inny sposób, niż dawcy soku. Jako przyprawę używa się ich młodych, rozwijających się dopiero pączków i liści. Na tyle mnie to zaintrygowało, że postanowiłem przetestować tę recepturę, zdając sobie sprawę, że może się to skończyć wielką klapą. Jednak głęboko wierzę, że jej efekt może być wart polecenia.
Etykiety:
brzoza,
chleb,
cynamon,
goździki,
listki,
miód,
nalewka chlebowa,
nalewka wiosenna,
pączki brzozowe,
piwo,
przepisy na nalewki,
rodzynki,
wódka
Subskrybuj:
Posty (Atom)