Na początku czerwca zamieściłem na blogu przepis na nalewkę truskawkową. Cieszył się on (i nadal cieszy) sporą popularnością, jednak nie zawiera wszystkich informacji, jakie były potrzebne do przygotowania tego smacznego napitku. Teraz, po upływie 6 tygodni wymaga on koniecznego uzupełnienia.
Translate
środa, 17 lipca 2013
poniedziałek, 15 lipca 2013
Smorodinówka
Smorodinówka to klasyczna nalewka z czarnej porzeczki. Jej nazwa wywodzi się z rosyjskiej nazwy tego krzewu wydającego specyficzny zapach - moja babcia twierdziła, że to woń pluskiew. Skojarzenie to niezbyt miłe, ale myślę, że babcia była nieco przewrażliwiona (i miała ciężkie przeżycia okupacyjne, w których pluskwy odgrywały istotną rolę zbiorową), mnie aromat czarnej porzeczki kojarzy się z pysznymi domowymi przetworami, w tym z nalewką właśnie.
wtorek, 9 lipca 2013
Malinówka
Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała,
A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
Owoce, przepojone wonią twego ciała.
A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
Owoce, przepojone wonią twego ciała.
B. Leśmian
Malinówka to bardzo przyjemna nalewka, szczególnie lubiana przez Panie. Nie jest mocna (około 25%), za to aromatyczna i smaczna. Do tego daje się wykorzystywać jako dodatek do ciast (np. letnich tortów z malinami). To nie koniec listy jej zalet - do jej wytworzenia nie potrzeba także długiego czasu - 6 tygodni wystarczy, a więc nie musimy czekać do jesieni czy zimy, by cieszyć się zapachem i smakiem lata.
poniedziałek, 1 lipca 2013
Nalewka poziomkowa
Zaczęły się wakacje, a więc tym samym również sezon poziomkowy. W tym roku wiele wskazuje na to, że poziomek w naszych lasach nie zabraknie. Z mojego rozeznania wynika, że tam, gdzie rosną, można zebrać całkiem sporo owoców. Warunki pogodowe im sprzyjają. Jest wilgotno, ciepło, ściółka leśna nie wysycha. A z poziomek można zrobić aromatyczną nalewkę.
piątek, 28 czerwca 2013
Orzechówka
Okres między dniem świętego Jana (24 czerwca) a początkiem lipca to najlepszy moment w roku na zerwanie zielonych orzechów będących doskonałym surowcem nalewkowym. Są one jeszcze niedojrzałe, soczyste, aromatyczne (tak, tak, zielone orzechy pachną) nie wytworzyła się w nich twarda skorupka, więc dość łatwo poddają się obróbce.
sobota, 22 czerwca 2013
Etykietki
Na początku marca nastawiłem imbirówkę. Postała trzy miesiące i na początku czerwca wyrzuciłem z niej imbir i cytryny, a nastawowi dałem dwa tygodnie na wyklarowanie, po czym ściągnąłem go znad osadu, przepuściłem przez worek filtracyjny i wlałem do butelek. Właściwie nie ma co się nad tym rozwodzić i właśnie dlatego zabutelkowanie złocistej imbirówki traktuję jako dobry pretekst do poruszenia innego tematu: etykietek na butelki.
wtorek, 11 czerwca 2013
Likier truskawkowy
Sezon truskawkowy w pełni, nie ma więc sensu poprzestawać wyłącznie na jednej nalewce z tych owoców. Zwłaszcza, że wysyp nie będzie trwać wiecznie, niedługo się skończy a na następny przyjdzie czekać prawie rok. Tym razem mam do zaproponowania przepis znów znaleziony w Wielkiej księdze nalewek, zdecydowanie różniący się od zaprezentowanego przed tygodniem, ale równie atrakcyjny: przepis na likier truskawkowy z dodatkiem rumu i brandy.
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Nalewka na kwiatach czarnego bzu
Przez wiele lat czarny bez kojarzył mi się wyłącznie z parkowymi krzewami o intensywnie pachnących kwiatach, ewentualnie ciemnym syropem owocowym rozpuszczanym w wodzie, który mój ojciec robił, gdy byłem małym chłopcem. Dopiero przed kilkoma laty uświadomiłem sobie, że kwiaty tej rośliny mogą być doskonale wykorzystane kulinarnie.
wtorek, 4 czerwca 2013
Nalewka truskawkowa
Truskawki nie są łatwym owocem do nalewek. Pozornie wszystko jest w porządku: aromat, dużo soku, przyjemny smak. Ale diabeł tkwi w szczegółach: trudno jest zrobić nalewkę truskawkową, która prędzej czy później nie zmieniłaby się w rzadką galaretkę. Przypuszczam (ale nie jestem w tej dziedzinie fachowcem), że to efekt działania pektyn zawartych w tych owocach. Tym niemniej, o ile przymkniemy oczy na tę niedoskonałość (a nie jest to żądanie trudne), możemy z czystym sumieniem zając się produkcją nalewki truskawkowej.
niedziela, 2 czerwca 2013
Staropolska nalewka chlebowa - ciąg dalszy
Pod koniec kwietnia nastawiłem nalewkę chlebową. Po pięciu tygodniach nadszedł czas na kolejne etapy produkcji. Tak, jak się spodziewałem - wygląd nastawu nie zachęca. Jest on bury, mętny, pełen kawałków mokrego chleba. Na samą myśl o piciu takiej berbeluchy nachodzą mnie mdłości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)