Translate

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Nalewka na mandarynkach


 Dziś czas na mandarynki. Od początku lat 90. nieodłącznie kojarzą mi się z Bożym Narodzeniem, wcześniej nawet nie wiedziałem, że takie cudo w ogóle istnieje. Słodkie, aromatyczne i soczyste. A do tego łatwe w obieraniu i w rozmiarach idealnych dla małej przekąski, która pozwoli nacieszyć się smakiem i zapachem, ale niekoniecznie upaprze lepkim sokiem. Po prostu idealne owoce cytrusowe.
Nalewkę z nich robię od dawna. Na potrzeby tego posta przed kilkoma dniami przekopałem jedną z szafek kuchennych, tę, w której gromadzę swoje najstarsze wytwory. Pamiętałem, że gdzieś tam jest schowana pierwsza nastawiona przez mnie mandarynkówka. Nie pomyliłem się. Zakurzona butelka częściowo wypełniona, a na etykietce:
Nalewka jest jasna, przypomina barwą białe wino. Jak smakuje? Dobrze. Początkowo nie robi silnego wrażenia - cytrusowa słodycz i nuta alkoholu. Jednak już po chwili w gardle czuć bardzo silny posmak mandarynki. Jest on słodko - gorzki i bardzo długotrwały. Utrzymuje się przez dobrych kilka minut, jak po dobrej whisky czy koniaku. Dlatego naprawdę warto jest nastawić tę naleweczkę, tym bardziej, że przepis na nią należy do tych prostszych. Jeśli mamy:

6 mandarynek
0,5 l spirytusu (95%)
100 g cukru
2 szklanki przegotowanej wody

możemy być pewni, że już niewiele pracy potrzeba, by delektować się tym trunkiem.

Owoce należy umyć i pokroić w plasterki. Dobrze jest usunąć pestki, aby nie dodawały niepotrzebnej goryczy. Po umieszczeniu mandarynek w słoju zalewamy je spirytusem zmieszanym ze szklanką przegotowanej wody. Odstawiamy na tydzień w ciepłym i widnym miejscu. Po tym czasie zlewamy i odsączamy owoce. Cukier rozpuszczamy w dwóch szklankach wody, zagotowujemy i szumujemy. Gdy syrop przestanie być gorący, wlewamy do niego nastaw.

Przefiltrowana i zabutelkowana nalewka powinna dojrzewać trzy miesiące.
A na pożegnanie zaśpiewa Mandaryn(k)a ;)



9 komentarzy:

  1. W lutym minie rok jak nalewka na mandarynkach dojrzewa w piwnicy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy zna Pan może sposób na złagodzenie smaku goryczy w nalewkach - zrobiłem mandarynówkę w dwóch wersjach, jedna taka jak Pana, druga z samych skórek... Ta ze skórek ma bogaty aromaty, ładny (choć zanikający kolor) ale smak, bardzo gorzki. (Coś podobnego pojawia się w przypadku nalewki z malin - piękny kolor, aromat ale również gorycz). Myślałem o tym żeby dolać soku z cytryny (lub limonki) ale to zmienia smak, ktoś mi doradził dodanie kilka goździków ale póki co nie mam jednoznacznego i skutecznego sposobu na gorycz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że w przypadku cytrusów zaleca się usuwanie albedo (tej białej warstewki spod skórki), tyle że nie w każdym przepisie jest to wykonalne. Ta metoda, z wiadomych względów, w malinówce się nie sprawdzi, choć nie spotkałem się z problemem goryczy w nalewce malinowej. Raz się przydarzyła, ale był to wynik eksperymentu polegającego na wymieszaniu malin z cukrem i pozwoleniu na kilkudniową fermentację. Po zalaniu alkoholem nalewka nie była zła, ale miała faktycznie gorzkawy posmak. Przypuszczam, że był zasługą fermentacji dzikimi drożdżami.
      Rozwiązaniem problemu goryczki może być także (szczególnie w nalewkach cytrusowych) usunięcie pestek, z których przykry posmak przenika do nastawu.

      Usuń
    2. W przypadku malinówki to faktycznie mogła być zasługa fermentacji ale bardzo lekkiej. Maliny zasypałem cukrem na noc. Minęło niecałe 24 godz. gdy zalałem spirytusem ale delikatny zapach fermentacji dał się odczuć... Następnym razem będę krócej czekał ze spirytusem... Dziękuje za podpowiedź. :-)

      Usuń
    3. Nie ma za co :) Dzikie drożdże dają taka goryczkę, zwłaszcza wtedy gdy fermentują tak delikatne owoce jak maliny.

      Usuń
    4. Na złagodzenie goryczy w nalewkach dobrze jest dodać miodu

      Usuń
  3. Może goryczy byłoby mniej gdyby skórkę mandarynki obrać bardzo cienko, tak aby niemal cała biała jej warstwa nie dostała się do nalewki. Tak robię limoncello i goryczka, owszem, jest, ale akurat tyle, ile trzeba. Z mandarynkami tak nie próbowałem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pomysł o połączeniu mandarynki z kiwi. Co sądzicie o takim pomyśle? Co jeszcze byście dodali? Ja myślałem o kardamonie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kardamon byłby niezły, choć ja akurat nie przepadam za ta przyprawą

    OdpowiedzUsuń