Październik nie jest miesiącem wielkiej aktywności na moim blogu. Zaczął się rok akademicki, więc pojawiło się mnóstwo roboty do wykonania. Jestem wykładowcą na dwóch uczelniach i dziesiąty miesiąc roku zawsze oznacza dla mnie konieczność rezygnacji z większości czasu wolnego. Do tego przez trzy dni w tygodniu pracuję w miłym miejscu związanym pośrednio z treścią tego bloga. Nalewki zatem muszą pogodzić się z tym, że nie zawsze mogę się nimi zająć.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etykietki na nalewki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etykietki na nalewki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 28 października 2013
sobota, 22 czerwca 2013
Etykietki
Na początku marca nastawiłem imbirówkę. Postała trzy miesiące i na początku czerwca wyrzuciłem z niej imbir i cytryny, a nastawowi dałem dwa tygodnie na wyklarowanie, po czym ściągnąłem go znad osadu, przepuściłem przez worek filtracyjny i wlałem do butelek. Właściwie nie ma co się nad tym rozwodzić i właśnie dlatego zabutelkowanie złocistej imbirówki traktuję jako dobry pretekst do poruszenia innego tematu: etykietek na butelki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)