Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lipca 2015

Ratafia

 
Ostatnio zaniedbuję bloga, nie ma co się czarować. Nie dlatego, żebym o nim zapomniał, albo lekceważył jego Czytelników, ale dlatego, że dostałem nową pracę (związaną zresztą z alkoholem - to chyba jakieś przeznaczenie). A jak nowa praca, to nowi ludzie, nowe obowiązki, nowe wyzwania itepe, itede, sami wiecie. Ale staram się jak mogę i nie poddaję: dziś przepis na ratafię.

niedziela, 27 lipca 2014

Wiśniówka wiejska


Jestem z urodzenia mieszczuchem, a moja rodzina (tak od strony matki, jak ojca) niewiele ma wspólnego ze wsią. Jednak z czasów dzieciństwa i wakacji pamiętam słoje z wiśniami stojące na parapetach wiejskich chałup. Na ogół stawiały je tam starsze kobiety, obskubujące wcześniej rosnące przy domu wisienki i nastawiające typowo babciną nalewkę: słodką, intensywną w smaku i mało alkoholową. Dlatego taki widok zawsze kojarzy mi się z babcią na wsi, której nigdy nie miałem.

czwartek, 10 lipca 2014

Listkówka



Listkówki nie są typowymi nalewkami. Ich bazą są liście drzew i krzewów owocowych zalewane na krótko alkoholem. Uzyskany w ten sposób ekstrakt albo doprawia się syropem cukrowym i przetwarza się go na nalewkę, albo używa jako dodatku do innych nastawów wzmacniającego ich smak i aromat. W mojej dotychczasowej karierze nalewkoczyńcy nie próbowałem nigdy wariantu pierwszego, drugi natomiast jest mi dobrze znany.

czwartek, 3 lipca 2014

Cherry bounce



 Dziś zadzwoniła do mnie Hania, która nie owijała sprawy w bawełnę: mam wiaderko wiśni, może jesteś zainteresowany? Byłem, choć wiadomość trochę mnie zaskoczyła. Wydawało mi się, że wiśnie jeszcze nie dojrzały. Zastanawiając się, do czego mogę je wykorzystać, przypomniałem sobie niedawno przeczytany przepis na cherry bounce.

wtorek, 30 lipca 2013

Wiśniówka


Nalewka wiśniowa to jeden z klasyków sztuki nalewkowej. Myślę, że to najpopularniejszy tego rodzaju alkohol, czego dobrym dowodem może być praktykowany od kilku lat w restauracjach zwyczaj osładzania wiśniówką rachunków podawanych gościom. Nie zawsze jest to dobre połączenie (np jeśli gość przez całą kolację konsekwentnie pił wytrawne czerwone wino), ale zwyczaj się przyjął, co dodatkowo popularyzuje nalewkę na wiśniach.