Ostatnio zaniedbuję bloga, nie ma co się czarować. Nie dlatego, żebym o nim zapomniał, albo lekceważył jego Czytelników, ale dlatego, że dostałem nową pracę (związaną zresztą z alkoholem - to chyba jakieś przeznaczenie). A jak nowa praca, to nowi ludzie, nowe obowiązki, nowe wyzwania itepe, itede, sami wiecie. Ale staram się jak mogę i nie poddaję: dziś przepis na ratafię.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukier trzcinowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukier trzcinowy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 17 lipca 2015
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Nalewka limonkowa
Nalewka cytrynowa, na którą przepis zamieściłem w zeszłym tygodniu jest naprawdę mocno wytrawna i bardzo cytrynowa. Gdy jej spróbowałem (zaledwie łyżeczkę do herbaty) przez dobre kilka minut czułem w ustach intensywny posmak.
Dziś pozostaję przy tematach cytrynowych, tyle że na warsztat biorę mniej u nas znaną odmianę tego owocu: limę powszechnie znaną jako limonka.
poniedziałek, 17 listopada 2014
Nalewka jałowcowa
Nalewka jałowcowa to dobry przepis dla osób rozpoczynających przygodę z nalewkami. Receptura jest prosta, niewiele składników, niezbyt długi czas oczekiwania. Właściwie nie może się nie udać. Trzeba jednak zrobić pewne zastrzeżenie: podobnie jak kminkówka, jałowcówka nie każdemu przypadnie do gustu. To trunek raczej wytrawny i mocno aromatyczny. Wielbiciele ginu i borowiczki na pewno się w nim rozsmakują.
czwartek, 9 października 2014
Nalewka jesienna
Jest to kolejna nalewka proponowana przez Pattie Vargas i Richa Gullinga. Być może trafniejszą jej nazwą byłby "Przegląd przypraw", bowiem wymaga ona dość długiej listy dodatków korzennych. Jednak są one dobrze dobrane i tworzą harmonijny bukiet aromatyczno smakowy, więc naprawdę można darować sobie sarkastyczne uwagi. Gdy przygotowywałem ten trunek, cała kuchnia, a później mieszkanie pachniały smakowitą, cieplutką szarlotką. To bardzo dobry, domowy zapach, zwłaszcza w początkach jesieni.
Etykiety:
brandy,
cukier trzcinowy,
cynamon,
ekstrakt waniliowy,
gałka muszkatołowa,
imbir,
nalewka jesienna,
Pattie Vargas,
przepisy na nalewki,
Rich Gulling,
sok jabłkowy,
spirytus
środa, 20 sierpnia 2014
Nalewka brzoskwiniowa na whisk(e)y
Dzisiaj głównym bohaterem znów będzie whisk(e)y łączona z owocami. Peach Cordial (tak w oryginale nazywa się nalewka, którą zaraz przedstawię), podobnie jak cherry bounce wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych i zasady ich tworzenia są bardzo podobne - w skrócie rzecz ujmując sprowadzają się do rozdrobnienia owoców, posłodzenia ich i zalania whisk(e)y. Receptura pochodzi z książki Miss Leslie Seventy-Five Receipts for Pastry, Cakes and Sweetmeats wydanej w Filadelfii w 1832 roku.
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Nalewka miętowo-cytrynowa
Przepis na tę nalewkę jest autorską modyfikacją receptury zawartej w książce Pattie Vargas i Richa Gullinga. Różnica między naszymi wersjami jest niewielka. Autorzy zalecają dodanie dużo większej ilości cukru. Ja ją radykalnie zmniejszyłem. Amerykanie uwielbiają słodycze i tu tkwi główny problem w realizowaniu ich przepisów alkoholowych w polskich warunkach. Czasem mam wrażenie, że to, co Vargas i Gulling proponują, sprowadza się do rozcieńczania i aromatyzowania cukru.
wtorek, 24 czerwca 2014
Nalewka deserowa z czereśni
Czereśnie są owocami bardzo smacznymi, ale trudnymi jako materiał na przetwory. Daleko im do truskawek, malin czy wiśni wyrazistych i intensywnych w smaku. Są wprawdzie słodkie i przyjemne, ale na tyle delikatne pod względem aromatycznym i smakowym, że trudno jest zrobić z nich przetwory oddające ich charakter. Często więc te owoce są zjadane na surowo, albo kończą w kompotach.
środa, 12 marca 2014
Kardamonka
Zima w tym roku łagodna. Mrozy, jakie przyszły w styczniu trwały raptem dwa tygodnie. Luty był ciepły, a od początku marca przedwiośnie w całej krasie. Gdy ostatnio pojechałem na wieś, zobaczyć jak gospodarstwo trzyma się po zimie, ujrzałem wschodzące znad zeszłorocznej trawy krokusy i słyszałem pokrzykiwania przylatujących dzikich gęsi. Dlatego nalewka, którą dziś proponuję jest przeznaczona raczej na przyszły niż obecny sezon, ponieważ w tym prawdopodobnie nie będzie na nią zapotrzebowania.
piątek, 13 września 2013
Mint Jullep
Przepis na mint jullep znalazłem w recenzowanej ostatnio amerykańskiej książce o nalewkach. Wydał mi się bardzo interesujący i wart wypróbowania, choć nazwa nie wywoływała absolutnie żadnych skojarzeń. Byłem już skłonny uznać, że mint jullep to wulgarne przekleństwo Indian Hopi oznaczające w wolnym przekładzie: Twoja matka jest dorodną szyszką i gwarantujące wieczną nienawiść osoby tak zwyzywanej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)