Przedwczoraj późnym wieczorem wracałem ze spotkania towarzyskiego. W głowie trochę się kręciło, w brzuchu błogo grzała wyborowa w towarzystwie piersi kurczaka nadziewanej fetą i suszonymi pomidorami. Tymczasem pod butami skrzypiał szron a powietrze było przenikliwie zimne. Zima, zima - chodźże szybciej, ogrzej się na kilka chwil - przemknęło mi przez głowę. I zaraz później pomyślałem, że skoro nadchodzi zima, trzeba zrobić krupnik.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nalewka z miodu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nalewka z miodu. Pokaż wszystkie posty
piątek, 29 listopada 2013
poniedziałek, 4 marca 2013
Miodówka ciąg dalszy
W połowie stycznia nastawiłem miodówkę, o czym ze szczegółami pisałem w tym poście. Było wtedy chłodno, śnieżnie i zima trwała w najlepsze. Teraz, kiedy słońce świeci coraz śmielej (i dłużej), śnieg stopniał odsłaniając rozmoknięte psie wizytówki, a nadciągającą wiosnę czuć w powietrzu, przyszła pora na dokończenie produkcji tej naleweczki.
Przez ostatnie sześć tygodni stała sobie spokojnie na szafce w kuchni, nikt jej nie ruszał, nie zaczepiał, więc spokojnie mogła się tworzyć. Osad miodowy powolutku zasłał dno słoja (co widać na załączonym obrazku)
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Miodówka
Miodówka jest jedną z moich
ulubionych nalewek i z czystym sercem polecam ją każdemu. Dość
łatwo ją przygotować, nie trzeba długo czekać na efekty, a smak
i aromat... cóż, z pewnością nie pozostawiają obojętnym. Jest
to nalewka, którą we własnej nomenklaturze nazywam zimową:
ciężka, aromatyczna, słodka (choć z wyraźnym akcentem goryczy).
Taka, którą aż chciałoby się wypić po powrocie do domu w zimowy
dzień. Latem nie sprawdza się tak dobrze, chyba, żeby zrobić z
niej coś w rodzaju drinka. Ortodoksyjni miłośnicy nalewek pewnie
się oburzą: co? Drink z nalewki?! Czemu
nie? Zwłaszcza, że smakuje naprawdę dobrze – trzeba po prostu
dodać zimnej wody gazowanej (w ilości adekwatnej do własnych
oczekiwań) i ewentualnie plasterek cytryny. Bardzo dobrze się
sprawdza, bo smak i aromat zostaje, natomiast rozgrzewająca moc
słabnie, co w końcu latem jest pożądane.
Etykiety:
gałka muszkatołowa,
kawa,
miodówka,
miód,
nalewka,
nalewka miodowa,
nalewka z miodu,
nalewka zimowa,
przepisy na nalewki,
rum,
skórka z pomarańczy,
spirytus
Subskrybuj:
Posty (Atom)