Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcze. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 kwietnia 2015

Likier antylski



źródło: http://timetocookonline.com/2014/01/20/transylvanian-apple-tart/jack-sparrow-2/
Czas mija, zrobiła się połowa kwietnia, a moja blogowa pauza wielkanocna trwa w najlepsze. Pora ją kończyć i wracać do pracy, a raczej - zajrzeć do przepisów niczym Jack Sparrow do butelek i znaleźć w nich coś interesującego. Dziś (a właściwie jakieś dwa tygodnie temu) moje oko spoczęło na recepturze zapisanej w niewielkiej książce Hanny Szymanderskiej. Będzie bardzo aromatycznie.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Nalewka cytrynowo- pomarańczowa czyli zamknięcie Festiwalu

Nie dość, że zamknięcie, to jeszcze trochę opóźnione. Wprawdzie poniedziałek nadal trwa, ale nie da się ukryć, że już mamy wieczór, a festiwalowe wpisy na ogół ukazywały się rano. Jednak nie ze wszystkim można się wyrobić na czas, zwłaszcza, gdy dużo się dzieje. Najpierw tygodniowy urlop w zasypanej śniegiem Zawoi, w sobotę zwariowany ostatkowy bal przebierańców, w niedzielę lekka ...hmmm... niedyspozycja. I nagle zrobił się poniedziałkowy poranek.

sobota, 7 lutego 2015

Pomarańczówka na suchych skórkach

 W programie Festiwalu Cytrusów pora powrócić do punktu wyjścia. Miesiąc temu zaczynałem przepisem na nalewkę z pomarańczy, warto więc ponownie zainteresować się tymi owocami, zwłaszcza, że są one nalewkowo bardzo użyteczne. Dziś przedstawię przepis wykorzystujący wysuszone skórki pomarańczowe.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Pomarańczówka na całych owocach


Pierwszy poniedziałek stycznia 2015 - pierwszy przepis  w ramach Festiwalu Cytrusów. Dziś pomarańcze. Przepisów na nalewki z nich jest bardzo dużo, jednak na ogół zalecają one wykorzystanie jedynie skórek pozbawionych albedo, ignorując pozostałą część owoców, z którą czasami nie wiadomo, co robić. Oczywiście - zawsze można zjeść, ale nie każdy to lubi. Tak jest ze mną - kilka cząstek owszem, przełknę, ale kilka pomarańczy na raz to zdecydowanie za dużo. Wrzucenie całych owoców do nastawu rozwiązuje ten problem, a przy okazji może nadać nalewce więcej "soczystości" w smaku.

wtorek, 18 lutego 2014

Nalewka rosyjska


Sezon owocowy w odległej przyszłości. Dopóki nie nadejdzie, trzeba nastawiać nalewki na tym, co dostępne. Taka właśnie jest proponowana dziś nalewka rosyjska. Właściwie to nie wiem, czemu rosyjska. Może przepis na nią przywiozła do Polski rodzina białogwardyjskiego generała? Albo wymyślili ją emigranci w Paryżu tęskniąc za smakami ojczyzny? A może (i ten pomysł jest mi najbliższy) serwowano ten trunek w traktierniach Imperium od Warty do Sachalinu? Być może nim się rozgrzewano, leczono chandrę i przy nim ubijano interesy?

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Likier staroświecki


Likier staroświecki to najlepsza nalewka, jaką udało mi się dotąd wytworzyć. Przepis znalazłem w pewnej książeczce napisanej przez Hannę Szymanderską i odkąd wypróbowałem jego efekt po raz pierwszy, nastawiam ten likier co roku w grudniu. W styczniu zlewam go, butelkuję i odstawiam na cały rok, aby spokojnie doczekał Bożego Narodzenia. 

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Pomarańczówka



Podobnie jak cytryny, pomarańcze są wdzięcznym owocem na nalewkę. Aromatyczne, kolorowe i smaczne, nic zatem dziwnego, że nastawia się na nich alkohol tworzony wedle różnych receptur. Dla mnie szczytem mistrzostwa w "nalewkowym" wykorzystaniu pomarańczy jest, bez dwóch zdań, likier staroświecki. Napiszę o nim w przyszłości, ponieważ jest to alkohol wybitnie zimowy. Zawsze nastawiam go w na przełomie roku, tak, aby dojrzał do następnego Bożego Narodzenia.