Jeżynówka to praktycznie nalewka jednosmakowa. W odróżnieniu od np. aroniówki, do której dodaje się wanilię i imbir, tutaj wystarczą same owoce wymieszane z cukrem i alkoholem. Jednak sam proces tworzenia jest nieco bardziej skomplikowany. Najpierw miażdży się owoce i miesza z cukrem i pozwala im puścić sok, a dopiero później dodaje alkohol
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy na nalewki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy na nalewki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 25 sierpnia 2015
czwartek, 20 sierpnia 2015
Nalewka aroniowa
Od dziecka lubiłem przetwory z aronii. Oczywiście, w tym wieku nawet nie myślałem o nalewkach (a tym bardziej o ich wytwarzaniu), ale dżem aroniowy jadałem bardzo chętnie, mimo miejskiej legendy przestrzegającej przed obniżeniem ciśnienia krwi mającym rzekomo nastąpić po zjedzeniu nadmiaru tych owoców i ryzykiem zapadnięcia w wieczny sen.
piątek, 17 lipca 2015
Ratafia
Ostatnio zaniedbuję bloga, nie ma co się czarować. Nie dlatego, żebym o nim zapomniał, albo lekceważył jego Czytelników, ale dlatego, że dostałem nową pracę (związaną zresztą z alkoholem - to chyba jakieś przeznaczenie). A jak nowa praca, to nowi ludzie, nowe obowiązki, nowe wyzwania itepe, itede, sami wiecie. Ale staram się jak mogę i nie poddaję: dziś przepis na ratafię.
poniedziałek, 22 czerwca 2015
Nalewka na hyzopie
Teraz weźmie kapłan drzewo cedrowe, hizop oraz nitki karmazynowe i rzuci to na ogień, w którym płonie krowa. Następnie wypierze kapłan szaty swoje i obmyje ciało wodą; po spełnieniu tych czynności wejdzie do obozu, lecz pozostanie nieczystym aż do wieczora - naucza Księga Liczb (19:6,7). Rzeczywiście, hyzop był ziołem znanym już w czasach starożytnych i wykorzystywanym do rytualnego oczyszczania.
piątek, 29 maja 2015
Piołunówka
Jeśli wierzyć zielarzom (a właściwie dlaczego im nie wierzyć?) maj jest najlepszym miesiącem na zebranie gałązek piołunu i nastawienie na nich nalewki o dobroczynnym wpływie na żołądek. Jest ona bardzo gorzka i niełatwa w piciu, ale podobno doskonale pomaga zwalczać wszelkie problemy gastryczne.
wtorek, 12 maja 2015
Brzoza
W zeszłą środę musiałem przewieźć brodzik z supermarketu budowlanego. Nie był on wielki (90 cm x 90 cm), ale opakowany w styropian i karton, więc nagle okazało się, że do zwykłego samochodu osobowego nijak nie wejdzie. Pozostawało zadzwonić po taksówkę i poprosić, by przysłali kombiaka. Przyjechał szybko, a kierujący nim pan Jarosław okazał się osobą wielce inspirującą.
środa, 22 kwietnia 2015
Nalewka lipowa na miodzie
Źródło: http://www.pszczolyimiod.pl/miod-lipowy-najszlachetniejszy-produkt-z-pasieki-aa/
Dziś będzie nietypowo. Mamy dopiero drugą połowę kwietnia, ale już w tym momencie prezentuję przepis na nalewkę lipową i to wcale nie jest pomyłka. Wręcz przeciwnie - czas najwyższy, by przystąpić do przygotowań i w lipcu nie obudzić się z przysłowiową ręką w przysłowiowym nocniku.
piątek, 17 kwietnia 2015
Likier antylski
źródło: http://timetocookonline.com/2014/01/20/transylvanian-apple-tart/jack-sparrow-2/
Czas mija, zrobiła się połowa kwietnia, a moja blogowa pauza wielkanocna trwa w najlepsze. Pora ją kończyć i wracać do pracy, a raczej - zajrzeć do przepisów niczym Jack Sparrow do butelek i znaleźć w nich coś interesującego. Dziś (a właściwie jakieś dwa tygodnie temu) moje oko spoczęło na recepturze zapisanej w niewielkiej książce Hanny Szymanderskiej. Będzie bardzo aromatycznie.
środa, 25 marca 2015
Nalewka na suszonych owocach czyli pożegnanie zimy
Kiedyś, przed laty, gdy byłem małym, słodkim przedszkolakiem, zimę żegnałem wraz z koleżankami i kolegami nad brzegiem tego stawu położonego tuż obok mojego przedszkola. Nasza Pani niosła zrobioną przez nas Marzannę, która w chwilę później lądowała w lodowatej wodzie.
Marzanno, Marzanno
Ty zimowa panno...
- darliśmy się wniebogłosy
...W wodę cię wrzucamy
Bo wiosnę witamy!
Teraz, po latach, również postanowiłem pożegnać zimę, ale nieco inaczej - nastawiając typowo zimową nalewkę z nadzieją, że już niedługo pojawią się świeże owoce.
czwartek, 5 marca 2015
Czas na herbatę
Bardzo lubię herbatę. Mogę ją pić w każdej ilości. Oczywiście, najbardziej smakuje liściasta, zaparzona w imbryku wieczorem przy jakiejś dobrej lekturze, ale nie zawsze jest tak przyjemnie. Częściej muszę się zadowolić ekspresówką pijaną w pośpiechu i w biegu.
Nie wszyscy wiedzą, że herbata może być bardzo dobrym surowcem nalewkowym. Przekonałem się o tym względnie niedawno. Wprawdzie napotykałem wcześniej przepisy na "herbaciankę", ale uważałem je za mocno naciągane.
poniedziałek, 16 lutego 2015
Nalewka cytrynowo- pomarańczowa czyli zamknięcie Festiwalu
Nie dość, że zamknięcie, to jeszcze trochę opóźnione. Wprawdzie poniedziałek nadal trwa, ale nie da się ukryć, że już mamy wieczór, a festiwalowe wpisy na ogół ukazywały się rano. Jednak nie ze wszystkim można się wyrobić na czas, zwłaszcza, gdy dużo się dzieje. Najpierw tygodniowy urlop w zasypanej śniegiem Zawoi, w sobotę zwariowany ostatkowy bal przebierańców, w niedzielę lekka ...hmmm... niedyspozycja. I nagle zrobił się poniedziałkowy poranek.
sobota, 7 lutego 2015
Pomarańczówka na suchych skórkach
W programie Festiwalu Cytrusów pora powrócić do punktu wyjścia. Miesiąc temu zaczynałem przepisem na nalewkę z pomarańczy, warto więc ponownie zainteresować się tymi owocami, zwłaszcza, że są one nalewkowo bardzo użyteczne. Dziś przedstawię przepis wykorzystujący wysuszone skórki pomarańczowe.
poniedziałek, 2 lutego 2015
Nalewka grejpfrutowa
Dziś pora na grejpfruty. Kiedy przygotowywałem ten wpis marzyło mi się, aby umieścić w nim zdjęcie PRL-owskiej puszki soku grejpfrutowego, jaką pamiętam jeszcze z wczesnego dzieciństwa. Na jej etykiecie (dominował tam kolor niebieski) widać było grejpfruty oraz jakiś posąg (teraz przypuszczam, że była to grecka kariatyda). Na moją wyobraźnię przedszkolaka ta rzeźba działała bardzo silnie, ponieważ kojarzyła się z jakimś starożytnym, niebezpiecznym bóstwem.
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Nalewka limonkowa
Nalewka cytrynowa, na którą przepis zamieściłem w zeszłym tygodniu jest naprawdę mocno wytrawna i bardzo cytrynowa. Gdy jej spróbowałem (zaledwie łyżeczkę do herbaty) przez dobre kilka minut czułem w ustach intensywny posmak.
Dziś pozostaję przy tematach cytrynowych, tyle że na warsztat biorę mniej u nas znaną odmianę tego owocu: limę powszechnie znaną jako limonka.
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Cytrynówka wytrawna
Cytrynówka należy do najchętniej wytwarzanych nalewek. Sprzyja temu po części prostota przepisu, po części zaś dość krótki czas oczekiwania na efekty. Cytryny mają wyrazisty smak i aromat, który bardzo szybko nasącza alkohol, stąd z reguły już po kilku dniach można pić własnoręcznie zrobioną nalewkę. Dzisiejszy przepis nie jest aż tak "szybki", tym niemniej, jak na standardy sztuki nalewkowej wymaga on naprawdę krótkiego czasu oczekiwania. Bo czym są niespełna trzy tygodnie w porównaniu z choćby trzema miesiącami lub półroczem?
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Nalewka na mandarynkach
Dziś czas na mandarynki. Od początku lat 90. nieodłącznie kojarzą mi się z Bożym Narodzeniem, wcześniej nawet nie wiedziałem, że takie cudo w ogóle istnieje. Słodkie, aromatyczne i soczyste. A do tego łatwe w obieraniu i w rozmiarach idealnych dla małej przekąski, która pozwoli nacieszyć się smakiem i zapachem, ale niekoniecznie upaprze lepkim sokiem. Po prostu idealne owoce cytrusowe.
poniedziałek, 5 stycznia 2015
Pomarańczówka na całych owocach
Pierwszy poniedziałek stycznia 2015 - pierwszy przepis w ramach Festiwalu Cytrusów. Dziś pomarańcze. Przepisów na nalewki z nich jest bardzo dużo, jednak na ogół zalecają one wykorzystanie jedynie skórek pozbawionych albedo, ignorując pozostałą część owoców, z którą czasami nie wiadomo, co robić. Oczywiście - zawsze można zjeść, ale nie każdy to lubi. Tak jest ze mną - kilka cząstek owszem, przełknę, ale kilka pomarańczy na raz to zdecydowanie za dużo. Wrzucenie całych owoców do nastawu rozwiązuje ten problem, a przy okazji może nadać nalewce więcej "soczystości" w smaku.
sobota, 20 grudnia 2014
Porterówka
Przed ponad trzema tygodniami opublikowałem przepis na porterówkę świąteczną. Z tego, co widzę po statystykach, cieszy się ona całkiem dużym zainteresowaniem. Nie wiem, czy to zasługa przymiotnika "świąteczna" w grudniu wychwytywanego przez przeglądarki szczególnie często, czy też sentymentu internautów do porteru. Mam nadzieję, że to drugie, jako że sam bardzo lubię ten właśnie gatunek "charakternego" ciemnego piwa znad Bałtyku.
wtorek, 9 grudnia 2014
Krupnik litewski
Mniej więcej rok temu umieściłem na blogu przepis na krupnik. Dziś, kiedy sezon zimowy powraca (choć na razie jest dla nas łaskawy) można wrócić do tego typowo polskiego trunku pasującego do chłodów, mrozu i śniegu. Tym razem zaproponuję nieco inny sposób jego przyrządzania pochodzący, według legendy, z Litwy i różniący się od prezentowanego poprzednio głównie większą ilością i różnorodnością przypraw, wśród których jedna jest nietypowa - suszone płatki dzikiej róży.
czwartek, 27 listopada 2014
Porterówka świąteczna
Na początku czerwca w jednym z komentarzy Misiowa Mama napisała: W międzyczasie jestem na etapie szukania idealnego przepisu na porterówkę - liczę na pomoc w tym temacie..:) Cóż, to był początek czerwca, teraz mamy koniec listopada. Pół roku obsuwy. Wynikała ona jednak nie z mojego lekceważenia Czytelniczki, lecz sezonu - w czerwcu rozpoczął się wysyp owoców i nimi zajmowałem się w pierwszej kolejności. Porterówka to nalewka wybitnie zimowa, stąd postanowiłem ją przesunąć na późniejszy okres roku. Teraz nadszedł ten moment, zaś cały ten post dedykuję Misiowej Mamie dziękując Jej za cierpliwość.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




