Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą arcydzięgiel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą arcydzięgiel. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 maja 2015

Piołunówka


Jeśli wierzyć zielarzom (a właściwie dlaczego im nie wierzyć?) maj jest najlepszym miesiącem na zebranie gałązek piołunu i nastawienie na nich nalewki o dobroczynnym wpływie na żołądek. Jest ona bardzo gorzka i niełatwa w piciu, ale podobno doskonale pomaga zwalczać wszelkie problemy gastryczne.

środa, 28 maja 2014

Nalewka z arcydzięgla II



Arcydzięgiel jest bardzo praktyczną rośliną. Nie ma wielkich wymagań, ładnie się rozrasta tworząc malownicze kępy w ogrodzie, łodygi można smażyć w cukrze, aby później dodać je do ciast i tortów, a poza tym nadaje się również do nalewkoczynu. O nalewce na korzeniach arcydzięgla pisałem w lutym, jednak również liście i łodygi są dobrym materiałem na nastaw.

wtorek, 25 lutego 2014

Nalewka z arcydzięgla

(źródło: http://ziola.pisz.pl/wp-content/uploads/2012/02/Arcydziegiel-litwor.jpg)

O arcydzięglu dużo słyszałem. Od wieków jest otoczony legendami i mitami o boskim (anielskim) pochodzeniu. Rzeczywiście, jego walory lecznicze i smakowe czynią go gatunkiem unikatowym, zwłaszcza w naszych szerokościach geograficznych. Nie tylko zresztą naszych, ponieważ ta roślina równie dobrze czuje się w klimacie środkowej Europy, jak i Skandynawii czy Grenlandii. A to już samo w sobie jest szczególne. O arcydzięglu i jego możliwym wykorzystaniu bardzo zajmująco opowiada Klaudyna, ja jedynie dodam, że można go nie tylko zjadać w różnych formach, ale także wykonać z niego instrument muzyczny. Robili tak Samowie (Lapończycy), którzy poprzez nacinanie kawałka pustej w środku łodygi uzyskiwali proste fleciki.